wtorek, 8 marca 2011

8 marca


Ósmy dzień marca dobiega końca, a ja dopiero teraz ofiaruję Nam kobity bukiet pięknych tulipanów.


Uciekł mi ten dzień nie wiadomo kiedy i jak. Przegalopował po mnie nie zostawiając śladu. Tysiąc wykonanych ruchów, wszystkie absolutnie niezbędne i kompletnie niepotrzebne.
Żurawie przekonują, że to już wiosna. Jeszcze ziemia zmarznięta, jeszcze lód na jeziorze, na drzewach ani śladu zieloności, ale powietrze pachnie zdecydowanie inaczej. Dzień trwa w nieskończoność. Chmury zapomniały zawisnąć nad głowami. Nadzieja.




Szyciowo trochę zima. Niewiele się udało. Udał się słoń, ale nie do końca.



Przyjemniaczek, niczego sobie, prawda? Jednak jak przyjżeć się bliżej, to lipa. Coś się poprzesuwało i symetrię szlag trafił.

Ale z boku nie widać ;)


Korzystając z tego samego szablonu wypróbowałam stopkę do guzików i zmierzyłam się z aplikacją.



Ten słoń ma wiosenne, kłapciate uszy i odstający ogon ze sznurówki. Śliniak jest dwustronny i jutro przepikuję ręcznie wokół słonia... może uda się trochę zamaskować opadający zadek!

Dzięki dziewczynom z forum http://www.szyjemy-po-godzinach.pl/ rozszyfrowałam stopkę do pikowania, ale jeszcze nie mam odwagi jej użyć.


3 komentarze:

Aldona pisze...

Jest uroczy :)) Ech, myślę, że w niedoskonałości jest siła - właśnie takie poprzesuwane wygląda bardziej, jakby było zrobione ręcznie... Mnie się słonik bardzo podoba!

Czarlota pisze...

Sonik jest świetny :) Dzieciaki przecież uwielbiają takie "buble", bo są niepowtarzalne ;) Poza tym po co komu symetria? Rybka Nemo miała jedną płetwę mniejszą, ale za to jaki charakter! Na Twoim miejscu na jednym uchu słonia naszyłabym jakąś aplikację (a może coś z koralików?), żeby jeszcze bardziej podkreślić różnicę.
Sama mam ochotę Zuzi coś uszyć i poprzyszywać do tego mnóstwo różnych guzików (bo bardzo guziki lubi), ale nie mam pomysłu, co by to mogło być. Zwłaszcza, że szyłabym ręcznie...

Kamila pisze...

No to Guzikulec aż się prosi :) Takiego Guzikulca można swobodnie ręcznie wyprodukować. A wygląd... no przecież każdy wie, jak guzikulec wygląda.