sobota, 19 marca 2011

Okazje do świętowania są trzy: po pierwsze dziś księżyc zbliżył się do ziemi na najbliższą z możliwych odległości - 363104 km. Księżyc jest w tak zwanym perygeum, co w tym roku pokrywa się z pełnią dlatego jest taki wielki, piękny i majestatyczny. Po drugie, nimbostratus gdzieś się ulotnił i dzięki temu największy od 19. lat księżyc wpada przez moje okno.



A po trzecie, co uświadomiła mi Shayneen tutaj, dziś jest amerykański Narodowy Dzień Pikowania! To chyba wystarczająco dużo powodów żeby otworzyć wino i na chwilę się uśmiechnąć w zadumie nad księżycem, mgłą i pikowaniem...

8 komentarzy:

Basia pisze...

Kamila! Jak powtórzysz ten toaścik wieczorem to możemy świętować razem.
Pięknie tam u Ciebie nawet w pełnym zaciemnieniu.
Buziaczki.
Basia/Łódź/

Kamila pisze...

Basiu, nie wiem jak Mania zniesie to codzienne świętowanie ;)Wielki buziak dla Ciebie.

Monika Karasińska pisze...

Kamilko,Mania ,po warsztatach w Poznaniu,jest zahartowana,pozdrawiam

Krzysiek pisze...

niniejszym otwieramy wino, do swiętowania powody są
jakiś wielki blyszcący przedmiot wyłania się z za jeziora,po prostu cud
na zdrowie Kami

Maryna pisze...

Serdeczności przesyłam nie tylko z powodu księzyca. Mam córke Marynię tyle, że 30 lat starszą od Twojej.

Kamila pisze...

Maryna...? Ty u mnie??? Czuję się zaszczycona! Witam Cię serdecznie! Podziwiam.

Maryna pisze...

Alez my, patchworkarki, musimy po prostu trzymać sie razem, albowiem w kupie siła, nieprawdaż?

Kamila pisze...

Prawdaż! Ach jaka prawdaż! Ale w jednym szeregu jeszcze obok Ciebie nie stanę ;)