poniedziałek, 23 maja 2011

Kilka srok za ogon :)

Dostałam od koleżanki zwój bawełnianej ociepliny, który odziedziczyła po cioci krawcowej. Długo nie wiedziałam co z nią zrobić, w końcu zdecydowałam, że posłuży mi do wypychania... zabawek na przykład. Jak wyjęłam ją z worka i rozwinęłam, okazało się, że jest poprzekładana kawałkami Expressu Wieczornego z 1985 roku. Całkiem fajne znalezisko :) I informacje nie do końca takie przedawnione jakby się mogło wydawać ;)















To jest konik wypchany rzeczoną ociepliną.




A oto poduszka z której jestem szczególnie dumna, ponieważ zapinana jest na zamek. Wydawało mi się, że wszycie zamka to wyższa szkoła jazdy, ale poradziłam sobie całkiem sprawnie. Pikowałam ręcznie. Jakoś nie mogę do końca przekonać się do pikowania maszynowego. Zbyt szybko wszystko się tam dzieje i trudno naprawić ewentualne błędy.






I na koniec zajawka kolejnej narzuty.





8 komentarzy:

ewelinaArt pisze...

Śliczny konik, a co do gazety ,ja uwielbiam takie znaleziska.
www.ewarthome.blogspot.com

gocha pisze...

Mnie te twoje szyciowe wyroby skłoniły do takiej refleksji - po zszyciu ilu kawałków szlag by mnie trafił .. Stawiam na przedział 6-10 :)

tkaitka pisze...

Śliczności narzuta będzie!

yenulka pisze...

poduszka baaaardzo mi się podoba - no i ręczne pikowania, jak zwykle super i czapki z głów :)

Fajny wzór wybrałaś na narzutę - jak się szyje coś takiego?

Kamila pisze...

Wzór Shooting Star tylko wygląda strasznie - o to w paczłorku chodzi żeby wyglądało strasznie a w gruncie rzeczy jest proste :)Może jakiś tutorial popełnię?...

yenulka pisze...

Tutorial koniecznie :) Mało jest w polskim necie informacji na temat patchowrków - niby ilustracje są czytelne w każdym języku, ale co mowa ojczysta to mowa ojczysta :D

Kirie pisze...

Swietne pikowanie na rogach poduszki!

Anonimowy pisze...

Dziewczyno!!! Otwieraj galerię! :) Całusy, Aldona