poniedziałek, 6 czerwca 2011

Shooting star - tutorial

Zachodniopomorscy ciepłolubni nie mają na co narzekać. Tak jest rano w cieniu:





A tak w słońcu:





Czyli tak naprawdę nie wiadomo ile.
Gorąco i sucho jak w Kalifornii. Nie wiem kiedy i jak pikują kalifornijskie paczłorkarki, ale ja zdecydowanie wymiękam. Moja ostatnia kołderka z wzoru Shooting Star wymaga już tylko przepikowania, ale nie mam ochoty przy takiej temperaturze nakrywać się dodatkowymi warstwami. A tego przy ręcznym pikowaniu uniknąć się nie da, toteż na efekt trzeba jeszcze poczekać.
Dziś zdecydowałam się popełnić pierwszego "tutka" i pokazać jak powstaje Spadająca Gwiazda. Sama szyłam ten wzór przy pomocy książki Sharon Chambers "Patchwork krok po kroku". Niestety, to kolejna książka w moich rękach, która nie jest wolna od błędów. Trochę wyliczyłam sama, trochę pomogły dziewczyny z szyjemy-po-godzinach i udało się :)
Ten tutorial, to mój skromny wkład w zasoby z których czerpię, i bez których z pewnością nie dałabym rady.

Mój blok to cztery, różnokolorowe gwiazdki składające się z 25 białych kwadratów (kwadratów bazowych):



1. Obliczam wielkość kolorowych kwadracików:
Jeżeli kwadrat bazowy ma docelowo mieć wymiary 10x10, to dodając zapas na szwy wycinam 25 kwadratów o wymiarach 11,5x11,5cm.
Długość boku małego kwadracika, to połowa długości boku kwadratu bazowego, czyli w tym przypadku 5cm + 1,5cm zapasu na szwy. Wycinam z czterech tkanin po sześć kwadracików o wymiarach 6,5x6,5cm


 2. Dziewięć kwadratów bazowych zostaje białych a na pozostałych będę naszywać kolorowe kwadraciki w jednym, lub w dwóch kolorach. Technika naszywania kwadracików na rogi jest prosta. Układam kwadracik dokładnie w rogu kwadratu bazowego, prawymi stronami do siebie. Można na kwadraciku narysować przekątną, można przypiąć szpilkami, ale przy tak małych kwadratach uważam, że nie jest to konieczne. Osobiście na tym etapie nie wbiłam ani jednej szpilki. Ustawiam igłę na czubku kwadracika i obieram azymut na przeciwległy czubek (tak jak pokazuje narysowana przekątna)




 3. Szyję łańcuchowo oszczędzając nitkę. Czy po szpilkach? Raczej unikam szycia po szpilkach, ponieważ złamałam już kilka igieł, ale wiem, że wiele dziewczyn szyje śmiało po :).


 4. Odcinam nadmiar tkaniny zostawiając +/- tradycyjny zapas obok szwu.


5. Tak przygotowane kwadraty rozprasowuję.


 Jestem zwolenniczką rozprasowywania szwów na dwie strony. Jest to bardziej pracochłonna metoda, ale mi ułatwia późniejsze dopasowanie kawałków.


6. Tak wyglądają naszyte kwadraciki, ułożone we wzór, przygotowane do zszycia.


7. Zszywam pasy uważając żeby nie pomieszać kolejności. 


Tak wyglądają pasy na lewej stronie.


 8. Do zszycia pasów przydadzą się szpilki. To jedyny moment kiedy je używam. Wbijam szpilkę w każdym miejscu przecięcia się kwadratów. Tak umocowane kwadraty, nawet jak zdarzą mi się milimetrowe różnice, można namówić do współpracy ;)



Gotowe :)


Jeżeli komuś się przyda, to świetnie. Jeżeli coś nie jest zrozumiałe, to chętnie dotłumaczę :)

6 komentarzy:

ulinkap pisze...

na pewno się przyda! śliczny wzór więc muszę wypróbować :D

cOto.patchwork pisze...

Śliczne gwiazdeczki!
Bardzo delikatny wzorek i dzięki temu bardzo wdzięczny!

karenfae pisze...

love the look of this block - I will have to remember this one for scraps.
Karen
http://karensquilting.com/blog/

ewikor pisze...

Super! Bardzo lubię podczytywać ten blog od jakiegoś czasu; świetne, dowcipne opisy, wiele tez się nauczyłam :-) Serdecznie pozdrawiam :-)

Sophie pisze...

Ciekawy tutek :)

Powinnyśmy założyć fanklub pikowania ręcznego ;) Mój pledzik pikuję ostatnio wyłącznie wieczorami i niezbyt długo ...

Nailaa pisze...

nawet jak dla mnie zrozumiałe :D a ostatnio mam problemy z rozumieniem tutków :) ale to przez te upały ;> tak sobie tłumaczę :D a ja w życiu nie wpadłabym na pomysł żeby pomóc sobie szpilkami! to by dawno pomogłoby mi dokończyć kilka rzeczy, które zaczęłam, a nie do końca chciało mi sie skończyć przez te krzywizny :)