niedziela, 12 czerwca 2011

Upojne zapachy.

Szybko, szybko.
Zanim przekwitnie!
Teraz jest najlepszy czas na zbiór kwiatów czarnego bzu. Bez rośnie wszędzie bez względu na warunki, daleko szukać go nie trzeba.  Wydawać by się mogło, że niewiele z niego pożytku, ale przez ten krótki okres kwitnienia jest bardzo dekoracyjny, a poza tym z jego kwiatów można zrobić najlepszą nalewkę pod słońcem.
Wystarczy w 3 litrach wody zagotować 40 kwiatów, 2 kilo cukru, 60g kwasku cytrynowego i 6 cytryn pokrojonych w plasterki. Po 48 godzinach przecedzić tę miksturę i dolać spirytusu. Oczywiście nalewka powinna odstać przepisową ilość miesięcy, ale komuż się udaje wytrzymać?!







Produkt finalny, to prawdziwe (ręko) dzieło.

4 komentarze:

gocha pisze...

Moja babcia robiła sok, ale z dojrzałych już owoców. Miał specyficzny, ale całkiem przyjemny smak i podobno jest bardzo zdrowy. Dodawała mi parę łyżek do herbaty. Odkąd babci nie ma -nikt w rodzinie już tego soku nie robi, nie wiem nawet jakie są proporcje, nie piłam go dłuuugie lata.
Z kwiatami bzu mam pewien drobny problem - tylko je poczuję - od razu kicham :)

Anonimowy pisze...

zrobiłam już syrop z kwiatów, dodałam do dżemu z truskawek, ale nalewka może być super, może jeszcze zdążę, pozdrawiam Zojka

JOASIA pisze...

chyba w weekend się skusze i na zrobienie nalewki - bo syrop z bzu już mam :)

Anonimowy pisze...

Wygląda pięknie :)) Moja Teściowa robiła też bardzo ciekawy „szampan” z kwiatów dzikiego bzu - warto spróbować :)