środa, 26 października 2011

Wanda w depresji :(



Wanda siedzi cały dzień na parapecie wpatrując się tępo w gałęzie drzew szamotanych jesiennymi wichurami. Nic nie jest w stanie jej rozweselić. W swoim krótkim, szmacianym życiu, usłyszała tyle przykrych słów i niczym nie uzasadnionej krytyki, że nawet nie wypada dziwić się jej depresyjnym nastrojom:
A co to jest??? O rany, ale brzydka!!! Marysia ma się bawić TYM CZYMŚ? A TO to już skończone??? Ale majty ma fikuśne! No... inspirująca to ona nie jest!... - to tylko najłaskawsze komentarze na Wandowy temat.

 Nieeee!!!! Tylko nie zdjęcie! Nie ma mowy! Wypad z tym aparatem! Piszesz artykuł o wybrykach natury do "Skandali" czy chcesz mnie dobić!? Zostaw mnie w spokoju!... Taaaaaa, nie najgorsza... akurat. Oczu mi nie zamydlisz, już ja wiem swoje! Żadna operacja plastyczna mi już nie pomoże i to wszystko TWOJA wina!
Nigdy, przenigdy nie bierz się już za lale, bo one mają swój honor i dumę, a Tobie świetnie się udaje upokorzyć wszystko to, co jest dla nich najważniejsze!


No dobra Wandziu, już dobra! Przepraszam.




Wracam do rzeczy prostszych, choć może nie zupełnie (jeszcze) na czasie. Quilt świąteczny projektu Hilde Hoebeke. Aplikowany i pikowany ręcznie. Tym razem zamiast tradycyjnej lamówki, wykorzystałam zbyt duże "plecy" i wywinęłam je do góry.






21 komentarzy:

ulinkap pisze...

ciekawa ta Wanda, ciekawa ;)
świateczny quilt jest cudny! wszędzie rozsiewa się już grudniowy klimat :)

JOASIA pisze...

sukienkę ma do rzeczy ta Wanda i buty czerwone też, z twarzy tylko jej nie znam ,ale czy to ważne ? wnetrze się liczy :D
a ten quilt to coś zupełnie cudnego !!!!!

Shonali pisze...

Wanda wygląda rewelacyjnie :)

-mamon- pisze...

Nie podcinaj Wandzie skrzydeł, na pewno nie jest brzydka,ma piękne botki i fikuśne majty w kropeczki, piękne włosy a reszty nie dałaś nam obejrzeć, dla czego? Pozwól jej żyć z uśmiechem, każdy kto tu zajrzy będzie zawiedziony, że pozbawiłaś ją twarzy. :)))

Gazynia pisze...

Dla mnie Wanda jest genialna!!! Włosy ma cudne, delikatnie widać okrągły nosek... taki ktos nie może być brzydki! Nie wierzę!!! I chcę zobaczyć jej cudna buzinkę z kilkoma piegami!!! Strój ma kapitalny!!! Sukienusia, śliczne gaciorki i bajeranckie butki. Wanda jest the best!!!
Swiateczny quilt jest cudowny, ale jednak Wandzia bardziej;)

MooNat pisze...

Jeśli ktokolwiek powiedział Wandzie coś niemiłego, to uczynił to wyłącznie z zazdrości!!!!:DDDDDD
Co do potchworkowych, Twoich wytworków -zawsze kwituję je tylko zduszonym, zszokowanym jękiem zachwytu:DDD

kasia pisze...

Wandziu-najważniejsze jest niewidoczne dla oczu,ale na Ciebie mogłabym patrzeć godzinami:)Piękny patchwork i jak zawsze ucałowania dla dluuuuuuuuuuuuuugiej panienki:)

Joanna pisze...

Quilt cudny, bardzo mi się podoba, bardzo. Mnóstwo atrybutów świątecznych, naprawdę jest na co patrzeć... Kolory świąteczne, nawet złota nitka. A pikowanie - rewelacja. Jednak pikowanie ręczne, to jest to...

Kamila pisze...

Wanda przeczytała Wasze komentarze i zgodziła się na jeszcze jeden lifting twarzy. Dała mi szansę pod warunkiem, że nie będzie musiała jutro jeść obiadu z Marysią ;) Jest dumna, że zdominowała quilt przez który mam ze środkowego palca kotlet mielony! Teraz patrzy się z wyraźną satysfakcją i od razu jest ładniejsza ;)))

Shonali pisze...

Zapraszam na cukierki :) http://miss-shonali.blogspot.com/2011/10/miss-shonali-rozdaje-cukiereczki.html

Beata pisze...

Wandziu , świąteczna makatka wspaniała, ręczne pikowanie to jest to co lubię , czy niektóre elementy przyszywałaś ręcznie? Co do palca nie używasz naparstka?
Powodzenia z lala życzę:-))

Kamila pisze...

Beato, zaiste dużo "prac ręcznych" przy tej makatce. Zawsze sobie obiecuję, że będę szyć wyłącznie na maszynie a potem igła mnie atakuje ;) A naparstek mam, ale obciera mi się sąsiedni palec i nie wiadomo co gorsze... Pewnie powinnam zainwestować w silikonowy żeby nie dorobić się kopytka ;)

Beata pisze...

no tak zamiast napisać Kamilo napisałam Wanda mając w głowie tytuł twojego posta :-X sorki :-))
oj tak sporo czasu tez minęło zanim się przyzwyczaiłam szyć z naparstkiem, może faktycznie warto abyś miała silikonowy, bo z praktyki wiem ze takie rzeczy ułatwiają szycie

Sophie pisze...

Quilt świąteczny fantastyczny. Kolory, motywy, wykonanie- słowem całokształt bardzo, bardzo mi się podoba.
Wandzia - strasznie nieśmiała:)) A szkoda ;)

barbaratoja pisze...

Cudne świąteczne pikowania;-)

Agnes pisze...

Wanda jest świetna :) i ma super włoski, ubranka i nie wierzę że jest brzydka, każdy ma w sobie jakieś piękno i powiedz jej że z miłą chęcią poznamy jej twarzyczkę :)

Patchwork jest rewelacyjny !

Pozdrawiam :)

Debuko pisze...

Wanda jest kapitalna!!! Gatki,buty,sukienusia i ta fryzura... Rewelacja!!!!Podoba mi się do tego stopnia,że na quilt nawet jeszcze nie spojrzałam:):)

Renifer pisze...

Ja bym chętnie usiadła z Wandą na tym parapecie...

Krakusik75 pisze...

Wanda genialna, a makatki świąteczne ekstra. Przez usta mi nie przejdzie, że ładniejsze od Wandzi, bo jeszcze usłyszy i będzie na tym parapecie siedzieć do świąt. Pozdrawiam serdecznie

ulinkap pisze...

Kamilo, poszperałam trochę w internecie w kwestii zgrubień w PP. Bo sama byłam ciekawa czy nie robię zbyt dużego przegięcia krótko obcinając zapasy na szwy. I wreszcie znalazłam ,że generalna zasada jest taka: zostawiamy na szwy 1/4 cala, czyli ok. 6 mm. Ale gdy szyjemy bardzo drobne elementy to żeby uniknąć dużych zgrubień możemy zmniejszyć zapas na szwy do 1/8 cala, czyli ok 3 mm. Oczywiście najlepiej by były to tkaniny bawełniane o dobrym splocie. To tyle w kwestii moich poszukiwań, może Ci się przyda :)

Unknown pisze...

Wande pozdrawia bezimienna jeszcze "pioniers doll", bezimienna - bo zaczęłam ja szyc, gdy Zosia była w przedszkolu, na któraś jej Gwiazdkę - a potem jakiś problem szwaczy mnie przytoczył i powedrowalo biedactwo do szuflady... Z wyjątkiem jednej nogi, która, skrojona, zagubila się i latami leżała w pokoju Zosi na regale. Dziecko nawet przestało pytać, czy ja te lale skończę. Miała gotowa buzie, głowę, tulow, ręce, warkocze i nawet pupe... Zabrakło nóg, sukienki i czepeczka (to lalka-Amiszka ;) Szczęśliwie poznałam rok temu Malgosie Zuczek! Małgosia jest utalentowana rekodzielniczka, szyje m.in. lale. I wiesz co? Lala znalazła się właśnie podczas wiadomych porządków, noga tez, i już jest u Malgosi! "Pioniers doll" ma szanse zaistnieć do końca... Zosia może ja w końcu dostanie. Na 23 urodziny... Trzymaj się, Wando! Ty chociaż jesteś cała :)