Po nocnej wichurze, poranek przywitał nas z miną niewiniątka. Tylko brak prądu i wody przypomina o nocnej awanturze ;)
Bateria może paść w każdej chwili, więc szybko zamieszczam (obiecałam).
Dwie piłki dla czterech małych rączek. Miało być kolorowo, szeleszcząco, dzwoniąco, mięciutko... Chyba się udało. Zapewne czeka mnie szycie jeszcze jednej - dla Marysi!
Wykrój znalazłam na stronie Purl Bee (zajrzyjcie - warto). Dzwoneczki kupiłam w sklepie wędkarskim (oj co się ich naszukałam, a rozwiązanie było takie proste;). Szeleszczą i dzwonią. Mają pełno sznurków do międlenia i metek do rwania... obawiam się tylko, że to już nie piłki ;)
10 komentarze:
super są!! sklep wędkarski na zaopatrzenie w dzwoneczki tez już jakiś czas temu odkryłam :)
dzwsoneczki w sklepie wedkarskim ?????
a te kule do miętolenia superowe, dzieci nie posiadam ale moje piesiury z checią by takie potarmosiły :)
świetne są!!! oczywiście że to piłki - w sam raz dla małych łapek :)
bardzo ładne, sama mam takiego małego 8,5 miesięcznego potworka więc wiem jak ważne jest szeleszczenie i miętolenie! pozdrawiam!
jejjuuu!!! one sa przeurocze i taaakie kolorowe! ;o
Czaderskie!!!!!!
na piłce Tosi chyba by musiał być chociaż z jeden mały konik :)
piłki na żywo są cudeńko
Super piłki. Ja do Tośkowych zabawek kupiłam kiedyś w Niemczech takie dzwoneczki http://www.trolle-und-wolle.de/basteln/puppenbasteln/gloeckchen-schelle-goldfarben-16-mm/?refID=preisroboter
Widziałam potem u nas w zoologicznym sklepie podobne.
Kasiu, właśnie takie dzwoneczki kupiłam w wędkarskim :) Miło Cię "widzieć". :)
Joasiu, wędkarze czasem łowią w nocy i wtedy nie widzą kiedy ryba bierze... no chyba że zamontują sobie moją piłkę na szczytówce - będzie im dzwonić ;)
Genialne!!! Idealna zabawka edukacyjna dla malucha.Piękne, kolorowe i bardzo bogato zdobione!!Jak dla mnie bomba:)
Prześlij komentarz