niedziela, 30 października 2011

Wyniki

To chyba dobry moment żeby ogłosić wyniki :)

 Szczęśliwczynią jest Efciak :) Proszę o kontakt.

Gratuluję i mam nadzieję, że tkaniny się przydadzą. Pozdrawiam wszystkich serdecznie.

środa, 26 października 2011

Wanda w depresji :(



Wanda siedzi cały dzień na parapecie wpatrując się tępo w gałęzie drzew szamotanych jesiennymi wichurami. Nic nie jest w stanie jej rozweselić. W swoim krótkim, szmacianym życiu, usłyszała tyle przykrych słów i niczym nie uzasadnionej krytyki, że nawet nie wypada dziwić się jej depresyjnym nastrojom:
A co to jest??? O rany, ale brzydka!!! Marysia ma się bawić TYM CZYMŚ? A TO to już skończone??? Ale majty ma fikuśne! No... inspirująca to ona nie jest!... - to tylko najłaskawsze komentarze na Wandowy temat.

 Nieeee!!!! Tylko nie zdjęcie! Nie ma mowy! Wypad z tym aparatem! Piszesz artykuł o wybrykach natury do "Skandali" czy chcesz mnie dobić!? Zostaw mnie w spokoju!... Taaaaaa, nie najgorsza... akurat. Oczu mi nie zamydlisz, już ja wiem swoje! Żadna operacja plastyczna mi już nie pomoże i to wszystko TWOJA wina!
Nigdy, przenigdy nie bierz się już za lale, bo one mają swój honor i dumę, a Tobie świetnie się udaje upokorzyć wszystko to, co jest dla nich najważniejsze!


No dobra Wandziu, już dobra! Przepraszam.




Wracam do rzeczy prostszych, choć może nie zupełnie (jeszcze) na czasie. Quilt świąteczny projektu Hilde Hoebeke. Aplikowany i pikowany ręcznie. Tym razem zamiast tradycyjnej lamówki, wykorzystałam zbyt duże "plecy" i wywinęłam je do góry.






poniedziałek, 17 października 2011

Shape Moth znowu rozdaje :)

Tym razem u Kirie z bloga Shape Moth  do wygrania maszynka do cięcia tkanin "Go Baby"


Nie wiem czy to aby nie przesada ;) ale ustawiłam się w kolejce.

niedziela, 16 października 2011

Żona Farmera wykończona ;)

Powiedzmy, że "Żona Farmera" i powiedzmy, że koniec! Moja "żona" składa się tylko z dwunastu bloków, które ręcznie przepikowałam. Ramki pociągnęłam maszyną i z ulgą stwierdziłam, że ściegi się nie pogryzły :) Nie przeszkadzają sobie wzajemnie a tak przepikowana, będzie "żoną" nie do zdarcia ;) Przy dzisiejszym oświetleniu całość wychodzi jak psu z gardła wyjęta. Każda zmarszczka daje taki cień jak Kilimandżaro! W rzeczywistości tak źle nie jest ;)



Przymierzam się do uszycia prawdziwej "Farmer's Wife" składającej się ze 111 bloków (Jak życia wystarczy). Kupiłam nawet książkę, która będzie mi w tej pracy towarzyszyć, ale szczerze powiem trochę mi szkoda wydanych pieniędzy. Inaczej chyba sobie wyobrażałam jej zawartość ;) Ale jak już jest, to postaram się ją polubić i zrobić z niej użytek.


Jesienne poranki wypędzają mnie z domu w szlafroku i gumowcach, żeby choć na zdjęciach zachować takie obrazy:










Taka jesień, to bardzo proszę ;)

czwartek, 13 października 2011

Jasne Błękitne Okna czy Szyby Niebieskie Od Telewizorów?

Rok temu (z kawałkiem) przeprowadzka do nowego domu ułatwiła mojej rodzinie pozbycie się telewizora. On się z nami po prostu nie przeprowadził!
Nie zabraliśmy nad staw Magdy Mołek ani Huberta Urbańskiego, ani Tańca i jego gwiazd. Nie mieszka z nami Nergal ani Jarosław ani Robert Biedroń ani jego Pan Palikot...  Nie dotyczą nas "codziennie niskie ceny", śnieżnobiałe skarpety i mopy H2O... Nie ma też dobranocki :( - cóż, coś za coś.
Nastolatkowi ciężko jest wytłumaczyć brak podstawowego członka rodziny. Przecież WSZYSCY mają!

Nikogo nie namawiam do odcięcia anteny, bo w końcu umiejętność przetwarzania i segregowania informacji jest pożyteczną sztuką, której niestety nigdy nie opanowałam. Wierzę we wszystko i wszystko można mi wmówić  ( kiedyś nawet kupiłam majtki które miały mnie zmniejszyć o dwa rozmiary!!!), dlatego wolę trzymać się z daleka od "opiniotwórczych" źródeł, a swoje dzieci (tak długo jak się da) chcę trzymać z daleka od wrestlingu i Anny Marii Wesołowskiej ;)

Jeszcze niedawno chandryczyłam się z Jasiem o jedzenie przed telewizorem. Obiad lepszy był z Paździochem niż z rodzicami. Nie przypuszczałam, że kiedykolwiek dojdzie do tego, że będę mu zwracać uwagę za czytanie przy obiedzie :))) "Mamo, proszę Cię nie teraz, bo jest taka akcja, że aż mi włosy dęba stają!"


Ja też lubię czytać, chociaż mój stosik z ostatniego roku nie jest taki dorodny. Nigdy nie nauczyłam się szybkiego czytania. Prawdę mówiąc nie czytam lecz dukam ;). Czasem muszę czytać to samo kilka razy, bo tracę wątek... Książka w jeden wieczór??? No way! Ale bez książki nie da rady :)

Asia z bloga Między Ciszą a Ciszą miała do przekazania książkę Edyty Czepiel. Szczęśliwym trafem to w moje ręce trafiły "Jasne błękitne okna". W zgrabnie zapakowanej paczuszce ukrywały się też przedmioty na które nie byłam przygotowana i odkrywanie ich wśród foliowych bąbelków dostarczyło mi sporo emocji, a list napisany prawdziwym długopisem ;) - ogromnego wzruszenia. Dziękuję Asiu.




Książkę przekażę dalej jak tylko przeczytam. Chętni już mogą się zgłaszać :) Puszka ozdobiona zdolnymi rączkami Asi wpasowała się idealnie w kolorystykę mojej kuchni i tam już zostanie :)

Jakby tego było mało, na blogu u Kirie wylosowałam przepiękny zestaw tkanin


Kirie jest niesłychanie zdolną quilterką i tylko sobie znanym sposobem pozyskuje sponsorów proponując bardzo atrakcyjne "rozdawajki". Jeżeli jest jeszcze ktoś (w co szczerze wątpię) kto nie odwiedza Shape Moth, najwyższy czas to zmienić.

Oszołomiona nadmiarem przyjemności, idę wszywać lamówkę do kołdry o roboczej nazwie "Farmer's wife". W końcu! Już powoli nie mogę na nią patrzeć ;)
Pozdrawiam wszystkie dobre duchy.

sobota, 8 października 2011

Candy nad Stawem

Zbierając tkaniny w kolorach bożonarodzeniowych miałam nadzieję, że w tym roku zasypię cały świąteczny świat ozdobami handmade, ale niestety im więcej żółtych liści, tym czarniej to widzę ;)  Chętnie się więc podzielę z kimś, kto ma większą przepustowość ;). Do tkaninek dokładam krywulkę w podobnych kolorach. Miałam kiedyś ostrą, krywulkową fazę - trochę mi przeszło, ale wciąż mam całe pudło koralików na każdą okazję.

Przyszedł zatem czas na pierwsze Candy nad stawem.


 

Zasady takie same jak wszędzie. Podlinkowany banerek, komentarz i już :) Jeżeli jesteś obserwatorką - dwa komentarze a więc podwójna szansa na zwycięstwo.
Mam nadzieję, że po losowaniu wystarczy Wam jeszcze czasu na spożytkowanie nagrody.