poniedziałek, 28 listopada 2011

Piłki Gadżeciary ;)

Po nocnej wichurze, poranek przywitał nas z miną niewiniątka. Tylko brak prądu i wody przypomina o nocnej awanturze ;)
Bateria może paść w każdej chwili, więc szybko zamieszczam (obiecałam).

Dwie piłki dla czterech małych rączek. Miało być kolorowo, szeleszcząco, dzwoniąco, mięciutko... Chyba się udało. Zapewne czeka mnie szycie jeszcze jednej - dla Marysi!
Wykrój znalazłam na stronie Purl Bee (zajrzyjcie - warto). Dzwoneczki kupiłam w sklepie wędkarskim (oj co się ich naszukałam, a rozwiązanie było takie proste;). Szeleszczą i dzwonią. Mają pełno sznurków do międlenia i metek do rwania... obawiam się tylko, że to już nie piłki ;)








środa, 23 listopada 2011

Wyróżnienie w Patchworkowej Gwieździe

Miło mi donieść, że różowa poduszka z traktorem została doceniona przez ekipę patchworkowej gwiazdy i wygrała dla mnie śliczne tkaniny, których postaram sie nie zmarnować;) Ekipie bardzo dziękuję za wyróżnienie a wszystkie paczłorkarki zachęcam do odwiedzania strony i nawołuję do zamieszczania prac w cotygodniowym przeglądzie paczłorkowym.


W tym tygodniu nie mam nic do pokazania Patchworkowym Gwiazdom, bo oprócz kilku drobiazgów, nie udało mi się nic skończyć. Większy projekt rodzi się po nocach i w bólach, ale dokończenie go, pochłonie prawdopodobnie resztę mojego marnego żywota. Powiem tylko, że pod nóż poszły takie tkaniny kupione w sklepie u Robinka

Kilka ozdób świątecznych... jakoś szkoda mi na nie czasu ;)


I królik.
Według mojego syna jest to "Zabójczy Królik z Króliczej Jaskini na siedemdziesiątym levelu - Tytan". A ja myślałam, że to Maurycy...
"ZKzKJ" jest ciepło ubrany, choć wciąż jego garderoba jest niekompletna. Zdecydowałam się uwiecznić go już dziś, ponieważ nie jestem pewna czy dotrwa do jutra w nienaruszonym stanie ;) a poza tym muszę sobie przypomnieć jak się robi skarpety na drutach! Dawno nie miałam drutów w ręku, a szanowny małżonek jak zobaczył mnie z nimi, zrobił niewyraźną minę i spytał: ...druty też???!!!


wtorek, 15 listopada 2011

Traktor na różowo.

Traktor na różowo???
Ano na różowo ;)
Traktor jest prezentem dla pewnej sześcioletniej damy zakochanej w maszynach rolniczych i ciężarówkach. Jestem przekonana, że Emi mogłaby egzaminować zawodowych kierowców z budowy pojazdów, rodzajów naczep i technik jazdy ciężkim sprzętem :)
Nie mam wątpliwości, że kiedyś to dziecko (jak tylko zechce) będzie wybitnym konstruktorem. Kto wie, może to Ona zaprojektuje coś, co doleci na Marsa?
Wszystkiego najlepszego Emilko :)



Marysi też się spodobał ;) Może dziewczyny będą współpracować?


 

czwartek, 10 listopada 2011

Makatka dla Marysi

Ostatnio głowę mam zajętą zupełnie czymś innym niż szycie, ale mimo to skończyłam makatkę dla Marysi. Aplikacje, Paper Piecing, trochę "przestrzennych" prób, pikowanie ręczne, pikowanie maszynowe... taki misz masz w kolorach powodujących u mnie ból zębów ;) z kieszeniami na skarby.
Mania przeprowadziła kontrolę jakości, a jak oczy kota nijak nie dawały się zjeść, odpełzła w kierunku prawdziwej kociej kuwety ;)


Całość wygląda tak:


A tak prezentują się szczegóły (przepraszam za nitki i małe niedoróbki które dopiero ze zdjęć mnie zaatakowały :)










Jakiś czas temu dostałam od Asi książkę Edyty Czepiel "Jasne błękitne okna". Książka musi ruszyć w dalszą podróż. Jest ktoś chętny na trudną, kobiecą literaturę?