niedziela, 19 lutego 2012

Podkładki PP

Na początku wrócę na chwilkę na moją kanapę - jej lekko podrasowane oblicze chyba się spodobało:



Tytułowe podkładki, to sześć sztuk kolibrów wykonanych metodą PP :). Jeden z nich ma już piękną "pieczątkę" z oliwy wykonaną przez mojego osobistego M. ! Ale nie dajmy się zwariować, w końcu one do tego są :)







A na koniec wspomnienie - niech zostanie dla potomności :)




Dziękuję wszystkim za przemiłe komentarze pod poprzednim postem - moja próżność została na jakiś czas nakarmiona :) Dziękuję i proszę o więcej ;)

19 komentarzy:

Bartas De pisze...

Szyjesz tak pięknie, że napatrzeć się nie można! Patchwork i wszystko pokrewne bardzo jest bardzo efektowny i mam zamiar kiedyś coś swojego stworzyć. Póki co uczę się szyć, ale podpatruję z wielką przyjemnością :)
Pozdrawiam

jednoiglec pisze...

A jednak...:) Koliberki są prześliczne. Podziwiam za dokładność i cierpliwość (mnie by wystarczyło na jednego:D).

bagiennka pisze...

Tak ptaszki niesamowite :)Nie mogę się napatrzeć :)Świat spowity śniegiem, gdy za oknem plucha, godny pozazdroszczenia. Pięknie u Ciebie :)

Joasia pisze...

przepiekne podkładki :) ja się ciagle tylko zastanawiam , skąd tą cierpliwość bierzesz ??? mnie szlag by trafił gdybym musiała cos poprawiać :)

marysza pisze...

jak no jak ci sie chcialo takie ptaszki robic komplikowane! ale warto bylo bo wyszly przepieknie! na prawde!!! :))
podrasowana kanapa mnie tez sie podoba i kociakowi sie nie dziwie hehe :D

i jaki piekny mostek na zdjeciach! <3

psss. wylacz sobie weryfikacje obrazkowa, bo po zmianie zrobila sie bardzo uciazliwa i ciezka do odczytania :))

agawu pisze...

Jak można uszyć tak pięknego ptaszka i to tak równo! Nie mogę wyjść z podziwu, podkładki są śliczne, śmiało mogą wisieć zamiast obrazka na ścianie :)

Gazynia pisze...

Podkładki przecudowne! Koliberki wyszły Ci genialnie!!! W zyciu bym ich nie dała jako podkładki! Choc z drugiej strony kawka w takim ptasim towarzystwie musi mieć rajski smak...

ulinkap pisze...

cudowne koliberki! pięknie sie prezentują! i nie mam pojęcia jak ja przegapiłam Twój poprzedni post (ostatnio komputer omijam z daleka i takie arcydzieło mi przeszło koło nosa- jest cudowny!!

Czarna Lola pisze...

Czemu ja tak nie potrafię:( Tak wiem nudna jestem, powtarzam się...

śpiąca-królewna pisze...

wspaniałe! świetnie dobrane kolory... uszyłam kilka PP ale to mnie wyjątkowo zachwyciło...

Ewa pisze...

Podkładki mistrzowskie-roboty przy nich co nie miara ale za to jaki efekt.
Pozdrawiam Ewa

Debuko pisze...

Śliczne krajobrazy!!! Tylko pozazdrościć:) A PP? No cóż... kolejne udane i zachwycające!! Podziwiam i gratuluję cierpliwości:)

YarnAndArt pisze...

Bardzo ładnie Ci wychodzą te ptaszki. Tak sobie przypominam, że mam gdzieś na kompie zapisane trochę wzorów różnych ptaszków, kwiatków i zwierzątek robionych tą samą techniką. Ja raczej nie skorzystam, jeśli chcesz to mogę Ci podesłać. Pozdrawiam :)

cOto.patchwork pisze...

Prześliczne podkładki!
Do tej "z oliwą" będziesz pewnie czuła największy sentyment! Takie "zaznaczone" są najukochańsze!

martala pisze...

Zapraszam po wygraną ;)
http://patchworknadstawem.blogspot.com/

Nailaa pisze...

no normalnie PP pierwsza klasa :D

a kociak miau... aż by sie go przytulic chciało :D

Jolcia pisze...

Kamila :) Uszyć sześć koliberków PP to wyzwanie. Precyzyjnie je uszyłaś.Miłe podkładki wyszły, brawo :)
Pozdrawiam :)

Joasia pisze...

Kamilka, dzieki za Myśle, za wiosnę , za dupę Maryni :) tak zrobię w weekend a dzisiaj bede ogladać Mamma Mia na jedynce i z przyjaciółką pić Moscatela :)

Magda pisze...

Superowskie :)