niedziela, 2 września 2012

Dożynamy :)

Oto jestem. Wyskakuję po miesiącu jak Filip z konopi!
Bociany już dawno odleciały



Brzydkie kaczątka wypiękniały


Pola ...


...zostały skoszone i pozawijane w zgrabne ruloniki


A ja i moje kury... dzielnie DOŻYNAMY :) wszędzie gdzie się da :)



Znam smak grochówki na każdym festynie w promieniu stu kilometrów i powoli uczę się niezbędnych zachowań do przetrwania imprezy masowej (po pierwsze zlokalizować wc, po drugie zlokalizować kawę!).
Powoli przestają mnie zadziwiać pytania, nawet te najbardziej zaskakujące:
-Czy te kury to żywe są???
-Czy one też znoszą jajka, czy tylko dla przyjemności tak chodzą???
-Czy te jajka są jadalne?
-Jak wygląda relacja z kurą??? (to chyba moje ulubione pytanie ;)

Otóż moje relacje z kurami, drodzy państwo, są bardzo ograniczone i niech takie już zostaną!

Po ostatnim wyjeździe (w)nioski nasunęły mi się trzy (a co! człowiek czasem potrafi się wysilić)
1. WSZYSCY leśnicy mają za duże mundury!
2. Trzeba wiedzieć kiedy ze sceny zejść... i tak dalej i tak dalej...
3. Bananowy song w towarzystwie Orkiestry Symfonicznej z Koszalina jest fantastyczny nawet w stu dwudziestą rocznicę powstania tego utworu!












Żeby... czemuś tam... stało się zadość, bardziej z poczucia obowiązku wobec tego bloga niż z jakichś innych przyczyn, prezentuję torbę Country Cowboy Style! Koszula była odlotowa (ale niestety na mnie za mała), a torba... to już nie to samo co koszula :(







Do zobaczenia w Barzkowicach!


12 komentarzy:

marysza pisze...

widze ze wakacje udane :D torba wyglada super chociaz dla mnie troszke za ciemna :D ale bardzo profesjonalnie wyglada! :D

Joasia pisze...

Barzkowice powiadasz !!!!!!!!!!!!!!

o matko moja jedyna ja w zeszłym roku tam byłam !!!!!!!!!!!!! może i w tym podjadę !!!!!!!!!!!!!! łaaaaaaaaa!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

ulinkap pisze...

super torba :) na dożynkach nigdy nie była, ale dziś podróżowaliśmy poprzez różne dolnośląskie wioski i dożynek mnóstwo, a na dożynkach oczywiście robione z tych słomianych rulonów baby, chłopy, a nawet wiatrak i kot :D kot czadowy był :D

Debuko pisze...

A właśnie dzisiaj o Tobie myślałam... Zastanawiałam się co u Ciebie,bo coraz rzadziej coś piszesz:( Tak to jest jak się wraca do pracy:)

Ps.Torba wyszła Ci ślicznie!!!

cOto.patchwork pisze...

Dzielna Dożynkowiczko!
Dalejnam nie wyjaśniłaś jak te relacje z kurami wyglądają...
I... czy Ty wszystkich leśników obłapywałaś??? Czy ja też ewentualnie bym mogła!!! Ha, ha, ha!!!
'-)

Torba prześliczna!

LolaArtStudio pisze...

Wyskakiwanie jak Filip bardzo Ci wychodzi:)
Pozdrawiam i wpadaj częściej, bo ja lubię Twój sposób opisywania świata:)

Nailaa pisze...

no kochana torba piękna :D

Jak już skończycie się dożynkować to ja może bym się do tego Twojego folwarku wybrała co??

w każdym razie na jesieni wracam na łono północnej Polski...
:)

Joanna pisze...

Pracowite wakacje, bardzo urozmaicone. Fajnie, że się pojawiłaś, lubię Twój styl :) Torba fantastyczna :)

Ulcia pisze...

Świetna torba! Oj chętnie bym z Tobą i twoimi kurami podożynała:) w tych moich mieścinach jakaś dziwna stagnacja zapanowała lub na przekór mnie akurat coś się dzieje gdy wyjechać muszę. pozdrawiam cieplutko. Fotki cudowne!

kasia pisze...

Jak miło Cię widzieć!!!Oj żeby te Barzkowice bliżej były:)

Beata pisze...

no piękne te twoje stoisko i w końcu jesteś :) torba koszulowa ekstra !!

Renka pisze...

Ech, szkoda, że mnie nie było na tych dożynkach...mogłabym spytać o te relacje z kurami... ;)
Moje dziecko nie jada jajek, na pytanie dlaczego?- odpowiada - "bo kuly znosią jajka" - niby prawda ale czy dlaczego to ma wpływ na smak jajek i ich nielubienie? Masz jakiś pomysł?