sobota, 22 września 2012

PP i Barzkowice

Kiedyś byłam zawsze dwa kroki z przodu, dzisiaj (co może być objawem mijającego czasu) ciągle nadrabiam jakieś zaległości. Znam ludzi którym do twarzy jest z zaległościami, ale ja do nich nie należę. Nie jestem w stanie skoncentrować się na "tu i teraz" bo myślę o tym co powinno być zrobione wczoraj. Efekt jest taki, że do "wczoraj" dokłada się "tu i teraz" pomnażając moje zaległości nieustannie. Bez sensu??? Ano bez sensu!

Podkładki pod talerze dla Marty zaczęłam... chyba wiosną (wnioskuję z motywu). Nareszcie skończyłam, więc Marta zamiast kasztanów, będzie mieć żonkile;). Jakby ktoś chciał truskawki, to radzę zamówić już dziś ;)))








Na dokładkę obrazki z Barzkowic (XXV. targi Agro Pomerania). Dawno i nieprawda, ale jednak były ;)














 A na deser... prawdziwy fan folkloru! Oczu nie mogłam oderwać!





13 komentarzy:

ulinkap pisze...

Piękne żonkile, a może na przekór jesieni okażą się idealne :) niestety zaległości chyba każdemu narastają :( ale taki fan folkloru rozpędzi każdy zły nastrój ;)

Marlena :-) pisze...

Żonkil - mistrzostwo świata!!! :) Jestem zachwycona, na pewno wykonanie to dużo pracy i cierpliwości ale efekt jest świetny!

Nailaa pisze...

Oj dobrze cię rozumiem - ja ostatnio też się nie wyrabiam a niestety jeszcze do tego choroba z antybiotykami na czele dusi mnie od 2 tygodni :( buuu...

żonkile bombastyczne :D aż się słoneczniej zrobiło :)

kasia pisze...

Niestety ten czas jest nieubłagany,ale na TAKIE podkładki warto czekać.Fan folkloru-bossssski:)

marysza pisze...

te podkładki.. *_* dziewczyno ile ty taka jedna podkladke robilas!! chyba ladnych pare godzin! takie szczegoly! no wyszly idealne! jaka pora roku by nie byla ja bym je uzywala nieustajaco!! :D cudo! wiecej prosimy takich:D

Beata pisze...

Kamila podpinam się pod Twój post rekami i nogami, tez znam to uczucie:-D
Żonkil piekniście Ci wyszedł !!

Ulcia pisze...

Czy to kasztany czy żonkile Marta będzie tak samo zachwycona bo podkładki sa po prostu cudne. Poza tym gdy za oknem będzie jesień i kasztanów dostatek niech przynajmniej dla odmiany może cieszyć się żonkilami. :) Pozdrawiam cieplutko:)

Joasia pisze...

fan folkloru miszcz nad miszczami !!!!!!!!!!!!!!!!!!!

a tak powaznie to miałam skoczyć do Barzkowic i Cie odnaleźć , ale............ jakoś sie nie złożyło :( a podobno w przyszłym roku Barzkowuc już niet :(

yenulka pisze...

jakie znaczenie ma czy kasztany czy żonkile :) podkładki rewelacja :)

a fan folkloru rozjaśnił mi poniedziałek :)

cOto.patchwork pisze...

Fantastyczne żonkile!!!
Podziwiam za pracowitość i dokładność.
A na żonkile zawsze jest pora!!!!

Festyn niezwykle udany! ;-)

Agata Jaworska pisze...

Piękny ten żonkil :)) bardzo udany

apla pisze...

Podkładki są rewelacyjne. Jakie pracochłonne. Jestem pod wrażeniem.

Orzech pisze...

przepiękne patchworki! pozdrawiam