poniedziałek, 8 kwietnia 2013

Nikt dokładnie nie wie ile męskich koszul....

Nareszcie przemogłam wiosennego lenia i skończyłam kolejną narzutę :)

Jeżeli chcecie zobaczyć uczciwy "LOG CABIN" - równiutki i smaczniutki, to zapraszam do Beaty.

 Dla mniej wtajemniczonych Beata krok po kroku tłumaczy co i jak, żeby było tak jak trzeba. U mnie można tylko zobaczyć kilkanaście męskich koszul pociachanych na paski i pozszywanych... nie tak równiutko jak by należało ;) Ileż tych koszul jest, tego nikt nie potrafi policzyć. Kaszubi powiedzieliby, że "W PIP" - to jest więcej niż szesnaście, i na tym proponowałabym liczenie koszul zakończyć ;)




Specjalnie dla Cotton Cafe, która cierpi na zboczenie zawodowe ;), sfotografowałam też tył. Zmarszczki są, i obawiam się, że żaden krem już im nie pomoże. Wielkie toto takie, że nigdzie nie mogłam tego porządnie rozłożyć. O pikowaniu maszynowym nawet mowy nie było... no i trochę się pomarszczyło.






I na koniec, błagam: wiosno przyjdź że wreszcie!





10 komentarzy:

ulinkap pisze...

piekny log cabin! taki czysty w tym otoczeniu bieli i wyrazisty!

Nailaa pisze...

ilekroć do ciebie zaglądam tylekroć zastanawiam sie ile to jeszcze drogi przede mną :)

marzę o dużej narzucie, ale boję się jak nie wiem co jej rozmiaru :D

no i co tam koszule :D heheh efekt przedni :)

celinum pisze...

Wow! Szczena opada! Ten wzór łazi za mną i łazi...chyba muszę go wreszcie przygarnąć i oswoić:D, bo jak widzę Twój...to aż się chce szyć.

Ewa pisze...

Kiedyś podziwiałam u Beaty...ale i Twój jest super...no i to wykorzystanie męskich koszul...mam kilka zanadrzu ale do 16-sty jeszcze troszkę brakuje :)

Joasia pisze...

chciałabym mieć tyle cierpliwości co Ty :)))))))))))) piekna ta narzuta :)

Xementyna pisze...

Wspaniały efekt uzyskałaś... Niby log-cabin jako pojedynczy blok wydaje się taki banalny w swej prostocie, ale w połączeniu z innymi blokami tworzy niesamowitą kompozycję...
cudowna narzuta...

yenulka pisze...

bardzo mi się podoba - ja chyba muszę się do Ciebie na warsztaty z kompozycji patchworku zapisać :)

cOto.patchwork pisze...

Ależ to jest cudo!!!!!!

evifountain pisze...

narzuta wiadomo, mnie poraziła malarskość ostatniej fotografii ! sylwetka na zdjęciu pasuje do klimatu epoki wiktoriańskiej. Mam nadzieję, że i w tym kierunku to pójdzie. W razie czego służę zawartościa nieprzydatną normalnym ludziom szafy.

cotton.café pisze...

Ej tam, takie zmarszczki to żadne zmarszczki! Kapa przecudowna - dziękuję za zdjęcie tyłu, choć wpędza mnie nieco w kompleksy, ale też dodaje motywacji, żeby skończyć rozpruwanie mojej pięknej i kompletnie zepsutej kapy w podobnym rozmiarze. :)