czwartek, 18 kwietnia 2013

Wspomnienia pozszywane

Czas pożegnać się ze wspomnieniami i odesłać je do prawowitej właścicielki. Jeszcze tylko pamiątkowe zdjęcie, metka na drogę i priorytetem do Poznania.
Zła wiadomość dla dwóch szalonych babć: Ani i Jolci - czerwonego nie ma! Czerwone może być tylko wino u mnie na tarasie...na które serdecznie zapraszam (bo jak sama je spijam, to mnie wyrzuty sumienia męczą ;)



Moje błagania  o światło (wzmocnione błaganiami całego narodu) zostały wysłuchane. Z podniesionym czołem, patriotyczną pieśnią na ustach i nadzieją na jeszcze lepsze jutro, kroczymy w stronę słońca :)



9 komentarzy:

Nailaa pisze...

chciałam napisać - śliczna ale to złe słowo - ona jest piękna :)

P.S. jak cudownie u Ciebie na ganku :) trzeba by zebrać grupkę i przyjechać pomóc ci pić to wino :)

Agrafki przyszły - jutro jak się uda pójdą w ruch !! :D dziękuję :*

Renka pisze...

Narzuta wyszła jeszcze śliczniejsza niż sobie wyobrażałam! Fajnie te kolorowe skrawki prezentują się na szarym. Coż... pięknie jest zebrać tyle wspomnień w jedną całość...

Ewa pisze...

Wygląda super nic tylko patrzyć i podziwiać...

Anna Sławińska pisze...

Ale Ty jesteś uparciuch. Jak Ci po dobroci obie z Jolcią klarowałyśmy: czerwony!!!!, to Ty nic, tylko te szarości walnęłaś. I widzisz jakie są konsekwencje. Trzeba winkiem równoważyć. A białe (wino) byłoby lżejsze.
Zakładam koguta i na sygnale lecę Cię wspomóc. Czy przywieźć korkociąg czy będziemy znowu wpychać korek długopisem?

celinum pisze...

jak miło. właśnie dostałam zamówienie na wieliiego crazypatchworka;).podziel sie proszę patchworkiwym doswuadczeniem. trudno sie toto szyję?

yenulka pisze...

uporządkowałaś crazy :)

patchworkowa poszeweczka pisze...

Lubię wpadać do Ciebie i podglądać jak tworzysz
Piękne crazy
Pozdrawiam

Jolcia pisze...

"Zła wiadomość dla dwóch szalonych babć: Ani i Jolci - czerwonego nie ma! Czerwone może być tylko wino u mnie na tarasie...na które serdecznie zapraszam (bo jak sama je spijam, to mnie wyrzuty sumienia męczą ;)" Haahaaa... :) No, Ania to już pewnie tam była u Ciebie, a przede mną jeszcze wszystko!

Kamila, hmmm... myślę co by tu napisać o tym patchworku. No jeśli właścicielce się podoba, to dobrze! Bo to ważne!
Jak by miał być dla mnie - życzyłabym sobie więcej koloru! Najlepiej... czerwonego!
Uściski :)

Iwona Syczowska pisze...

Piękna narzuta, trudno oczy oderwać.Pozdrawiam.