niedziela, 27 stycznia 2013

maszyna na chorobowym :(

W końcu powiedziała: dość! ...i wybrała się na zwolnienie lekarskie.
Nie grzebałam przy niej wiele, zdecydowałam wysłać ją do specjalisty. Należy się jej jak psu zupa - dużo się u mnie napracowała.
Tymczasem, wykorzystując sytuację i resztki tkanin po malinowej, zabrałam się za coś, za co  każda szanująca się paczłorkarka chyba powinna się w swoim życiu zabrać. Heksagony! Mam zamiar uszyć malinową bis ;)... może tym razem do swojej sypialni? Postępami będę się chwalić, a ile ten serial potrwa, tego nie wiedzą najstarsi górale!


I jeszcze krótka relacja z niedzielnego pleneru w łazience :)... relacja krótka, plener dłuuugi i wieloetapowy :)
Mania malowała nucąc pod nosem "ludzie psy"... kiedy przyjdzie czas na Absynt?




czwartek, 17 stycznia 2013

Pozszywać wspomnienia...

Niedawno dostałam cztery wielkie pudła czyichś wspomnień.
...o metalowych spinkach do włosów, o skrupulatnie magazynowanych opakowaniach po... wszystkim, o różańcu pojawiającym się znienacka i znikającym równie tajemniczo gdzieś w rękawie obok bawełnianej chustki do nosa, o kanapkach z cebulą, które smakowały jak niebo...
...o filtrach odłamywanych z papierosa i lufce - nieodłącznej towarzyszce tego procederu, o rowerze "Ukraina" i nogawce zapiętej spinaczem do bielizny, o obowiązkowym totolotku raz w tygodniu, o unikaniu księdza "po kolędzie"...

Wspomnienia pachnące ciastem drożdżowym i tytoniem o ludziach którzy najpierw się przygarbili, potem skurczyli a w końcu zniknęli. Cztery pudła wspomnień.
Jak to pozszywać?


piątek, 11 stycznia 2013

Malinowa

Dzisiaj, pomimo powrotu białej zimy, będzie soczyście i malinowo... na zamówienie Mileny!
Cały czas mam nadzieję, że Milena się rozmyśli i nie będzie chciała jej odebrać, ;) bo "Malinowa" doskonale wpasowała się w moją sypialnię.






Uwielbiam kwadraty (szczególnie jak są malinowe!)

A zimowy obrazek może wyglądać tak:


Albo tak :)