środa, 26 czerwca 2013

niedziela, 9 czerwca 2013

Wizytówka

-Żyjesz? - Pytają czasami.
-No... czasem żyję, czasem nie żyję.
  Głównie chyba to drugie. 
  Ostatnio dwa razy z rzędu zainwestowałam w ten płyn co to rzekomo dodaje skrzydeł. No i dodał.
  Dodał na tyle, że dojechałam do domu bez przymusowej drzemki w rowie.
  A potem skrzydełka oklapły i wloką się za mną zaczepiając ustawicznie o gałęzie.

Czas chyba nakręcić sprężynkę... już niedługo.

Tymczasem uszyłam sobie wizytówkę. Nic takiego nadzwyczajnego, ale może się przydać (jak bym miała zapomnieć "co ja tutaj robię" ;)


Wstałam dzisiaj świtem, żeby złapać w obiektyw pierwsze promienie słońca... chyba zainwestuję w całą zgrzewkę RedBulla i bedę wstawać codziennie!




Czy ktoś z Was szyje z odzyskanych szmatek? Jeżeli tak, to chętnie przyjmę karczki z metkami w dużej ilości. I kołnierzyki z koszul. Miałam tego sporo, ale widzę, że jeszcze za mało :( Kiedyś wyrzucałam... może Wy też wyrzucacie, a ja bede wdzięczna :)
Pozdrawiam.