niedziela, 19 stycznia 2014

Styczeń.
Jest dobrze.
O siedemnastej wciąż widać dziurkę od klucza - to dobry znak i nadzieja na przyszłość ;)

Zaczynam marzyć o lecie i o tym co może się tego lata wydarzyć.


Lubię żyć nadzieją, że przez dwa tygodnie będę mogła bezkarnie karmić swój pierwiastek egoizmu. Żyj więc nadziejo :)

Po kilku próbach, znalazłam w końcu idealne (przynajmniej dla mnie) proporcje torebkowe. Niestety nie wszystkie uszyte torebki mogę pokazać, bo zwyczajnie zapomniałam zrobić im zdjęcia! Ale produkcja trwa ;) i coś mi się wydaje, że przez kolejne odcinki serialu powieje nudą ;)










9 komentarzy:

Ewa pisze...

Torby super - zwłaszcza ta pierwsza z piękną klapą ..

Iwona Syczowska pisze...

To prawda, ta ze słoneczkiem śliczna, ale ta druga z jeansu jak mi się wydaje, też ładnie przyozdobiona tym koronkowym elementem, surowość i delikatność w jednym .Pozdrawiam :-)

JakJaToUszyłam pisze...

Bardzo podoba mi się ta ze słoneczkiem i łąką, chyba dlatego że przypomina o lecie :)

okko pisze...

Taka nuda to nie jest nuda.
Pierwsza jest wyjątkowo sliczna

cOto.patchwork pisze...

Śliczne! Ta ze słoneczkiem jest urocza!
A ja tam lubię te ciemności... Kupiłam sobie super mocną żarówkę do lampki przy fotelu i... właściwie to mogłabym się nie ruszać w ogóle spod tej lampki! Druty w łapki, na kolana kocyk i kociak, na stoliku herbatka... Żyć nie umierać!!!! Wcale mi sie nie spieszy do obrabiania ogródka i wycierania kurzy z mebli, bo słońce świeci... ;-)
Pozdrawiam serdecznie!!!!

Ulla's Quilt World pisze...

I bags are stunning! :)
hugs, Ulla

Krolowa Margo pisze...

Ta z widoczkiem jest super ,taka radosna :)

Joanna Błaszczyńska pisze...

wspaniałe torebki, świetne. Jak dla mnie to ta z pejzażem cudna, bardzo mi się podoba:)

donka66 pisze...

Piękne obie, ale naj naj ta pierwsza, z wiejskim polnym pejzażem. Można się w niej zakochać - kojarzy mi się z dzieciństwem i właśnie takimi spokojnymi, słonecznymi polami i łąkami.